Baner Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Przasnyszu strona główna strona główna


Projekt pn. „Powiat Przasnyski – Stolica Kultury Mazowsza 2014

Kuratorium Oświaty w Warszawie

Starostwo Powiatowe w Przasnyszu


Notatki z rozmowy z Michałem Langiewiczem,

Michał Langiewicz

       pracownikiem Powiatowej Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Przasnyszu, spisane przez Urszulę Kornalewską w Ostrołęce 30 stycznia 2000 r.
       W wakacje 1969 r. inspektor szkolny Powiatu Przasnyskiego pan Jan Panek zwrócił się do mnie i do mojego kolegi Józefa Krynickiego,
Michał Langiewicz Józef Krynicki
obaj byliśmy nauczycielami Szkoły Podstawowej Nr 2 w Przasnyszu, że w związku z określonymi wytycznymi Resortu i Kuratorium Mazowieckiego trzeba zorganizować placówkę, która ma pomóc dzieciom.
       Nie mieliśmy żadnego specjalistycznego przygotowania pod kątem pracy w tego typu placówce. Byliśmy obydwaj nauczycielami historii, każdy miał ukończone studium nauczycielskie i myślał o studiach pełnych. Mimo to inspektor, mając polecenie władz, za wszelką cenę chciał zorganizować nową placówkę i wybrał, nie wiem dlaczego nas, do tej funkcji.
       Wyraziliśmy wstępnie zgodę na tę pracę i wspólnie z inspektorem Pankiem udaliśmy się do Pruszkowa, gdzie od roku funkcjonowała i całkiem nieźle prosperowała Powiatowa Poradnia Wychowawczo-Zawodowa, która posiadała, jak na tamte czasy, dobrą obsadę zatrudniała 3 pedagogów, 2 psychologów, lekarza i innych niezbędnych pracowników. Tam przyjrzeliśmy się na czym polega ta praca, jak realizowane są dokumenty resortowe, rozmawiając z poszczególnymi pracownikami, widzieliśmy, co konkretnie robią i jakie mają efekty, a przede wszystkim zapoznaliśmy się z niezbędną dokumentacją, a tej było bardzo dużo. Udostępniono nam dzienniki pracy, spisy interesantów, wykazy dzieci, objętych pomocą. Wzory tych wszystkich dokumentów pozwolono nam zabrać ze sobą. Teraz dopiero mogliśmy podjąć się tej pracy.
      Formalnie zostaliśmy zatrudnieni od 1. IX. 1969 r. Bez żadnego biurka, bez żadnego pokoju, bez żadnych warunków, przylepieni do jednego z pokojów Wydziału Oświaty i Kultury, jeszcze wtedy Rady Powiatu i próbowaliśmy coś organizować, będąc do tego formalnie nieprzygotowani.
      Po dwóch miesiącach, może trzech, kolega Krynicki widząc, a on miał być moim zwierzchnikiem, kłopoty w poruszaniu się w tej złożonej materii, zrezygnował. Przeszedł do pracy w Szkole Podstawowej Nr 1 w Przasnyszu, a ja nie mając możliwości powrotu do Szkoły Podstawowej Nr 2 w Przasnyszu, bo tam byli już zatrudnieni nowi nauczyciele, pozostałem i podjąłem się, w uzgodnieniu z inspektorem, tej roboty na miarę możliwości, a nie na miarę potrzeb.

      Całą uwagę skierowaliśmy na preorientację zawodową, widząc jakie są kłopoty z wyborem zawodu przez młodzież, szczególnie z tych maleńkich szkół, rozrzuconych za Orzycem, gdzie na te tematy niejednokrotnie z nimi nie rozmawiano i dzieci nigdy albo w większości wypadków nie wybierały zawodów, w których chciałyby realizować się, spełniać swoje marzenia i życzenia, tylko wybierały szkołę tę najbliższą - szkołę przysposobienia rolniczego, czy inną, bo akurat była pod ręką.
      Moja pierwsza praca polegała na tym, że jeździłem, jak misjonarz, od szkoły do szkoły, spotykałem się, za zgodą dyrektorów, z młodzieżą klas VII, VIII i w tych klasach prowadziłem pogadanki na okoliczność wyboru zawodu.

      Pamiętam jakie gminy wchodziły w skład powiatu. W 1969 r., przed reformą administracji państwowej, do powiatu przasnyskiego wchodziły poza miastem i gminą Przasnysz, Krzynowłoga Mała, Chorzele, Zaręby - osobno funkcjonujące wtedy, Jednorożec, Baranowo, Czernice Borowe, Dzierzgowo.
      W końcowej fazie roku szkolnego 1969/70, pierwszego roku mojej pracy w poradni, trzeba było zająć się rekrutacją. Wspólnie z zastępcą inspektora szkolnego, panem Janem Kaczyńskim prowadziliśmy rekrutacje do szkół ponadpodstawowych. Wtedy Wydział Oświaty był pośrednikiem przy przestrzeganiu limitów przyjęć do szkół w mieście, do szkół specjalistycznych, o znaczeniu ponadpowiatowym. Trzeba było o te miejsca targować się z dyrektorami różnych szkół zawodowych w Ostrołęce, Pułtusku, Ciechanowie i tam dojeżdżać - z dokumentami, które przeszły określoną procedurę. Uczestniczyłem w Komisji Kwalifikacyjnej Ten rok upłynął mi pod znakiem rekrutacji.
      W wakacje 1970 r. Wojewódzka Poradnia Wychowawczo-Zawodowa w Warszawie zorganizowała w Pruszkowie szkolenie. Dzięki temu byłem już merytorycznie lepiej przygotowany do działalności w nowym roku szkolnym. W tym samym roku rozpocząłem studia na Wydziale Psychologii i Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego. Chociaż człowiek jeszcze nie zdążył się wiele nauczyć, ale już musiał wiele przeczytać, po wiele materiałów sięgnąć, bo trzeba było zrobić dokładniejsze, choć ciągle jeszcze dalekie od dokładnego, rozeznanie dotyczące istnienia różnego rodzaju deficytów w rozwoju dzieci tak fizycznych jak i związanych z rozwojem psychicznym i umysłowym.
      W porozumieniu z poradnią wojewódzką organizowałem w Przasnyszu w Domu Kultury badania. Praca ta polegała na tym, że w określonym terminie przyjeżdżali z Warszawy psycholog i pedagodzy i wykonywali badania, zaś lekarz nasz miejscowy badał dzieci od strony medycznej. Następnie trzeba było przygotować orzeczenia dla w/w dzieci, żeby móc je skierować do kształcenia specjalistycznego.
      Następny rok szkolny 1970/71 był już namiastką badań z prawdziwego zdarzenia. Pamiętam, że już kilkadziesiąt osób zostało przebadanych i skierowanych do placówek, ale, nie wszystkie dzieci zgłoszone otrzymały określoną decyzję, bo ja byłem jedynym etatowym pracownikiem tej tzw. poradni wychowawczo-zawodowej, która nadal mieściła się w Wydziale Oświaty, przy jednym biurku, a na dodatek jeszcze we wszystkich wolnych chwilach, wspierającym administracyjną działalność Wydziału Oświaty i Kultury. Ilość dzieci skierowanych na badania mogłaby być większa tylko, że szkoły nie były jeszcze odpowiednio przygotowane do tego, żeby prowadzić określoną obserwację dzieci, zebrać komplet dokumentów i odpowiednio pokierować uczniów i rodziców.
      W trzecim roku szkolnym (1971/72), chyba do marca/kwietnia pełniłem jeszcze funkcję nauczyciela Powiatowej Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Przasnyszu, czyli kierowałem tym wszystkim; podpisywałem dokumenty, miałem też pieczątkę i organizowałem tę całą działalność. Badań było więcej, przyjeżdżali kompetentni pracownicy Wojewódzkiej Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Warszawie nie tylko po to, żeby badać, ale nawet wykorzystywani byli do wygłaszania prelekcji i innych spotkań z rodzicami, nauczycielami. Udało nam się zorganizować Uniwersytet dla Rodziców w Szkole Podstawowej Nr 2 w Przasnyszu. Odbyło się tam chyba cztery lub pięć spotkań z rodzicami, tematyka była różna. Pamiętam, że pierwszy wykład wygłosił nowy inspektor szkolny pan Eugeniusz Nałęcz. Był to już okres zmian administracyjnych - czas, kiedy zostały rozwiązane gromadzkie rady narodowe, a powstały gminy. Zainteresowanie w/w Uniwersytetem było bardzo różne, każdy się martwił o swoje osobiste sprawy. Frekwencja na tych spotkaniach była coraz mniejsza, choć wspierała nas, jako gospodarz szkoły, pani Celina Ogrodowczyk.
      Zmiany w oświacie zmieniły też moją sytuację zawodową zostałem mianowany podinspektorem szkolnym, a zaraz króciutko po tym zmieniono nazwę mojej funkcji na starszego wizytatora Wydziału Oświaty i Kultury w Przasnyszu. Zostałem inspektorem, dlatego że nowy inspektor zaczął wprowadzać swoje porządki i zrezygnował z byłych podinspektorów, a dobierał sobie nową ekipę. Przestałem być pracownikiem poradni.
      Moją funkcję przejęła, pani Wąsowska (chyba miała dwa nazwiska Wąsowska-Wiecińska) ale już z możliwością zatrudnienia dodatkowych osób, samodzielnym pomieszczeniem. Jednym słowem organizowana była nowa placówka Wspierałem ją jeszcze w działalności, dlatego że w przydziale obowiązków służbowych jako pracownik administracji szkolnej, miałem pod opieką Powiatową Poradnię Wychowawczo-Zawodową w Przasnyszu. Z racji, że przez 3 lata byłem związany z placówką, a po drugie kończyłem studia w tym kierunku i sprawy te były mi bliskie wizytując szkoły nie tylko, że podejmowałem tę tematykę na podsumowujących radach pedagogicznych, wizytacjach, ale eksponowałem ją przy każdej okazji, bo nadal, poczynając od preorientacji zawodowej poprzez szukanie dzieci z deficytami rozwojowymi były w powiecie przasnyskim zaległości i dużo jeszcze do zrobienia w tym względzie.


MICHAŁ LANGIEWICZ

Ur. w Grudusku 15.03.1939 r. zm. 23.07.2001 r. w Warszawie
Zawód wyuczony i wykonywany: nauczyciel


KARIERA SZKOLNA:

Szkoła Podstawowa w Grudusku1953 r.
Korespondencyjne Liceum Ogólnokształcące w Ciechanowie1960 r.
Studium Nauczycielskie w Ciechanowie
kierunek: historia1962 r.
Uniwersytet Warszawski w Warszawie (w systemie zaocznym)
kierunek: pedagogika1975 r.
Studia Podyplomowe WSSN w Warszawie1981 r.


KARIERA ZAWODOWA:

Szkoła Podstawowa w Dzierzgowie stanowisko - nauczyciel 1962 r. - 1965 r.
Komenda Hufca ZHP Przasnysz stanowisko - komendant 1965 r. - 1967 r.
Szkoła Podstawowa Nr 2 w Przasnyszu stanowisko - nauczyciel 1967 r. - 1969 r.
Poradnia Wychowawczo-Zawodowa w Przasnyszu stanowisko - nauczyciel 1969 r. - 1972 r.
Wydział Oświaty i Kultury w Przasnyszu stanowisko - podinspektor szkolny 1972 r. - 1975 r.
Kuratorium Oświaty i Wychowania w Ostrołęce stanowisko - starszy wizytator 1975 r. - 1978 r.
Komitet Wojewódzki PZPR w Ostrołęce stanowisko - starszy inspektor 1978 r. - 1980 r.
Komenda Chorągwi ZHP w Ostrołęce stanowisko - komendant 1981 r. do czerwca
Komitet Wojewódzki PZPR w Ostrołęce stanowisko - sekretarz organizacji 1981 r. - 1989 r.
Urząd Wojewódzki w Ostrołęce stanowisko - dyrektor Wydz. Organizacji i Nadzoru 1989 r. - 1990 r.
Szkoła Podstawowa w Kruszewie stanowisko - nauczyciel, przejście na emeryturę 1990 r. - 1993 r.
Szkoła Podstawowa w Czarnowie stanowisko - nauczyciel, zatrudniony na 1/2 etatu 1993 r. - 2000 r.


NAGRODY I ODZNACZENIA:
Ogółem otrzymał 31 odznaczeń, w tym:
DZIAŁALNOŚĆ SPOŁECZNA I POLITYCZNA:
ŻYCIE OSOBISTE:

żonaty, mąż Haliny Langiewicz z domu Kornalewskiej
ojciec dwójki dzieci: syn Przemysław i córka Marta
dziadek dla czwórki wnuczek: Julii, Niny, Anny i Zuzanny


Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Ekspansja